Oznaczenia kosmetyków nietestowanych na zwierzętach. Kosmetyki nietestowane na zwierzętach posiadają zazwyczaj jeden z 3 certyfikatów: Leaping Bunny, PETA Cruelty Free, Animal Friendly Natural Cosmetics. Kosmetyki, na których opakowaniu znajdziesz takie logo, spełniają najsurowsze normy humanitarne. fot.
🐭 PRZYDATNE LINKI:https://logicalharmony.net/http://www.crueltyfreekitty.com/🌿 LISTY KOSMETYKÓW TESTOWANYCH + NIETESTOWANYCH NA ZWIERZĘTACH I WEGAŃSKICH:Po
Kolejna dobra wiadomość dla zwierząt w Chinach. To już kolejny krok rządu chińskiego na rzecz zmniejszenia roli testów na zwierzętach w obrotach kosmetykami. fot: Andrew Skowron. W 2014 Chiny wycofały się z testowania kosmetyków na zwierzętach dla produktów pochodzących z Chin . Jak zauważyli wówczas eksperci organizacji Humane
Testowanie produktów spożywczych na zwierzętach faktycznie może brzmieć dziwnie, ale w rzeczywistości takie nie jest. Czekoladą na przykład karmiono szczury wprowadzając im ją prosto do gardła przez plastikowe rurki, następnie zaś rozcinano im łapki w celu sprawdzenia wpływu czekolady na naczynia krwionośne.
Introduction to The Test of a Civilization:* The Test of a Civilization - Test Cywilizacji (Napisy PL)http://www.youtube.com/watch?v=DxlTxVtWLkk http://stage
(w Chinach jest obowiązek testu na zwierzętach ponieważ tamtejsze koncerny kosmetyczne działają w odrażający sposób i stosują do produkcji kosmetyków substancje tańsze i złej jakości jak i zanieczyszczone metalami ciężkimi przez co duż a liczba kobiet przez ostatnie kilkanaście lat ulegała silnym zatrucią z tego tytułu a co
Opublikowano: 5-09-2022 Co oznacza pojęcie „testowanie na zwierzętach”? Popularne określenie „królik doświadczalny” budzi negatywne skojarzenia. Odnosi się ono do eksperymentów dokonywanych na bezbronnych i nieświadomych zagrożenia zwierzętach. Równie niepochlebna opinia dotyczy terminu „testowanie na zwierzętach”.
Vf2dEGC. Liczba wyświetleń: 633Jak być świadomym konsumentem i skąd wiedzieć, czy dana firma nie testuje swoich produktów na zwierzętach? Dlaczego niektóre firmy oznaczają kosmetyki jako „nietestowane na zwierzętach” a inne nie? Jak rozróżnić certyfikowane oznaczenia Cruelty-free i jak wygląda sytuacja prawna w temacie testów na zwierzętach w europie i poza TESTÓW NA ZWIERZĘTACH W UNII EUROPEJSKIEJOficjalnie w Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach oraz sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. Zakaz ten obowiązuje bez względu na miejsce wykonania testów. Jednak w Internecie wciąż można natknąć się na listy producentów, którzy testują lub którzy nie testują swoich produktów na zwierzętach. Zaczynamy się wówczas zastanawiać: no jak to? Przecież prawo zabrania. Czy na pewno żadna firma w Europie nie testuje kosmetyków na zwierzętach, bo jest to niedozwolone?Unijne prawo zakazuje testowania kosmetyków na zwierzętach. Ale, jak się okazuje i to od dłuższego czasu, to tylko teoria. Niestety – wiele firm obchodzi prawo, zlecając testy np. firmom zewnętrznym, lub testując same składniki kosmetyków. Dlatego właśnie co jakiś czas w sieci widzimy filmy czy zdjęcia wykonane przez aktywistów organizacji walczących o prawa zwierząt, którzy pokazują światu, co naprawdę dzieje się w laboratoriach w prawo to tylko teoria, jak w takim razie być świadomym konsumentem? Skąd wiedzieć, czy dana firma/marka jest wolna od testów na zwierzętach? W weryfikowaniu firm pomocne są organizacje pozarządowe działające na rzecz praw niezależne organizacje non-profit, które przyznają certyfikaty firmom wolnym od okrucieństwa wobec zwierząt:– Leaping Bunny;– CCF – Choose Cruelty Free;– niestety nie wszystkie powyższe standardy certyfikacji są sobie równe. Ważne jest więc, aby dokładnie wiedzieć, co oznacza każdy z tych standardów i przyznane logo, gdy widzimy na opakowaniu kosmetyku, że produkt jest „Cruelty-free”. Dlatego poniżej znajdziecie porównanie trzech tych najpopularniejszych organizacji przyznających certyfikaty wolnego od okrucieństwa BUNNYW 1996 roku w odpowiedzi na rosnącą świadomość konsumentów, osiem krajowych organizacji praw zwierząt złączyło się, tworząc Coalition for Consumer Information on Cosmetics (CCIC). CCIC promuje jeden kompleksowy standard i przyznaje międzynarodowe logo Leaping Bunny to drugi co do wielkości standard certyfikacji Cruelty-free, z przyznanymi certyfikatami dla ponad 600 firm. Tym, co odróżnia Leaping Bunny od innych programów wolnych od okrucieństwa, są surowe normy dotyczące testów na zwierzętach, system monitorowania dostawców i ich obowiązkowe Certyfikowane firmy muszą potwierdzić u dostawców, że składniki nie są testowane na Leaping Bunny nie zezwala na dystrybucję swoich produktów certyfikowanej marki na rynkach zagranicznych, które wymagają testów na zwierzętach (takich jak Chiny).3. Leaping Bunny przeprowadza własne niezależne audyty certyfikowanych firm i wymaga od nich ponownej corocznej akredytacji statusu wolnego od niuansem standardu Leaping Bunny jest fakt, że certyfikuje marki, które są własnością firmy macierzystej testującej na zwierzętach. W takich przypadkach marki muszą obiecać działać jako samodzielne spółki niezależne z własnymi łańcuchami dostaw aby spełnić wymagania Leaping Leaping Bunny jest wysoce wiarygodnym dowodem na to, że marka jest wolna od okrucieństwa. Jest to jeden z bardziej rygorystycznych certyfikatów w porównaniu do dwóch poniższych. Możesz więc w pełni zaufać produktowi, gdy zobaczysz logo Leaping marek z przyznanym logo Leaping Bunny Leaping Bunny ma aplikację mobilną o nazwie „Cruelty-free”. Możecie więc być na bieżąco z informacjami, które marki są częścią programu Leaping CRUELTY-FREEChoose Cruelty-Free (CCF) to niezależna organizacja non-profit z siedzibą w Australii, która od 1993 roku akredytuje marki kosmetyczne, które są obecne na całym świecie. Aktywnie prowadzą też kampanie na rzecz zakończenia testów na ma obecnie około 250 akredytowanych marek i przyznaje logo królika „Not Tested on Animals”. A jak wyglądają ich standardy:1. CCF wymaga od akredytowanych marek podpisania prawnie wiążącej umowy w celu zagwarantowania, że oświadczenia złożone w ich wnioskach są Certyfikowane firmy muszą dostarczyć pisemne oświadczenia od swoich dostawców surowców, które wyraźnie stwierdzają, że wszystkie składniki, które dostarczają certyfikowanej firmie, nie są testowane na CCF nie akredytuje marek, które są własnością lub są powiązane z firmą nie wolną od okrucieństwa i mają pewne ograniczenia w stosowaniu niektórych składników pochodzenia nie przeprowadza corocznych audytów, ponieważ są zbyt małą organizacją. Jednak wymagają ponownej akredytacji firm np. kiedy firmy wprowadzają nowe standardy są więc podobne do Leaping Bunny, ale idą o krok dalej. Gdy marka należy do większej firmy, uważa się ją za spółkę zależną od firmy macierzystej i nie akredytują marek, które są własnością lub są powiązane z firmą nie wolną od okrucieństwaLogo Choose Cruelty-Free jest więc bardzo wiarygodnym dowodem potwierdzającym, że marka jest wolna od marek z przyznanym logo Choose Cruelty-Free ma również aplikację o nazwie „Choose Cruelty-Free”, możesz pobrać, aby dowiedzieć się, które marki są częścią najbardziej restrykcyjnego programu certyfikacji wolności od BEAUTY WITHOUT BUNNIESPETA – People for the Ethical Treatment of Animals to międzynarodowa organizacja non-profit powstała w roku 1980 z siedzibą w USA. Jej główną działalność stanowi walka o prawa zwierząt. PETA stara się działać głównie przez edukację, reklamy, pokojowe protesty i pikiety. Według oficjalnej strony PETA należy do niej ponad 5 milionów osób, co czyni ją największą na świecie organizacją zajmującą się prawami w ramach swoich działań przyznaje logo Beauty Without Bunnies. Ich wolne od okrucieństwa logo jest również jednym z najbardziej rozpoznawalnych, ponieważ certyfikują prawie 2000 marek. Na swojej oficjalnej stronie internetowej, organizacja publikuje i aktualizuje listy firm, które nie testują oraz tych które nie zaprzestały testów swoich produktów na zostać wpisanym na listę PETA firm nie testujących na zwierzętach:1. Firma „musi wypełnić krótki kwestionariusz i podpisać oświadczenie wiarygodności potwierdzające, że nie przeprowadza, nie zleca ani nie płaci za jakiekolwiek testy na zwierzętach w odniesieniu do składników, preparatów lub produktów gotowych oraz że nie będzie tego robić to w przyszłości”.2. kandydaci muszą odpowiedzieć w kwestionariuszu na 8 pytań oraz podpisać oświadczenie wiarygodności dostarczone przez nie przeprowadza żadnych własnych audytów certyfikujących, dlatego wiarygodność logo PETA zależy od uczciwości i dokładności pisemnych oświadczeń zgłaszanych firm. Program ten jest więc najmniej wiarygodnym źródłem informacji o tym, czy marka jest wolna od okrucieństwa, czy nie, pomimo że jest najbardziej rozpoznawalny na świecie. Mimo że ich sprawa jest naprawdę ambitna, ich wymagania certyfikacyjne nie są tak rygorystyczne, jak Leaping Bunny czy marek testujących i nie testujących opracowana przez PETA jest również przygotowała aplikację o nazwie „Bunny Free”, która pozwala wyszukiwać firmy według nazwy i informuje, czy przeprowadzają testy na zwierzętach wg. kryteriów pamiętać, że wszystkie z powyższych standardów walki z okrucieństwem wobec zwierząt są zgodne z prawem i są zgodnie ze swoimi kryteriami wiarygodne. Wszystkie działają w celu zakończenia testów na zwierzętach w odniesieniu do produktów konsumenckich i starają się być jak najbardziej przejrzyste. Różnica między tymi 3 organizacjami polega na kryteriach, które stosują, aby zakwalifikować firmy do swoich programów i na ile są wiarygodne, jeśli chodzi o zagwarantowanie, że firma będzie przestrzegać tych WYGLĄDA SYTUACJA NA ŚWIECIEWarto wspomnieć, że praktycznie nie istnieją substancje, które nigdy we wcześniejszej historii nie zostały zbadane na zwierzętach. Większość związków chemicznych została w przeszłości przetestowana w ten sposób, aby ocenić, czy ich stosowanie jest bezpieczne dla zdrowia ludzi. Wiele lat temu w Europie na zwierzętach przetestowano nawet… wodę Europejska jest pionierem zakazu testów (choćby teoretycznego) na zwierzętach gotowych kosmetyków i składników. Oficjalny zakaz testów jest również sukcesywnie wprowadzany przez kolejne państwa. Poza Unią Europejską zakaz testów na zwierzętach został wprowadzony dyrektywą rządową również w Indiach. W 2013 roku testów zakazał Izrael, a w 2014 Tajwan. W wielu krajach podejmowane są oddzielne inicjatywy mające na celu zakazanie testów, ale tylko nieliczne wyjątki regulują to ustawami prawnymi obowiązującymi na terenie całego kraju. Istnieją jednak regiony, gdzie wciąż wymagane są testy na zwierzętach zarówno kosmetyków jak i składników, by móc wprowadzić produkt do obrotu. Na przykład testowanie kosmetyków na zwierzętach na terenie USA nie jest obecnie zabronione, jednak główny problem obecnie stanowią Chiny. Testy na zwierzętach są wymagane przez prawo w Chinach dla wszystkich zagranicznych marek kosmetyków. Nawet marki, które w innym przypadku przestały testować na zwierzętach, muszą przestrzegać tych przepisów, kiedy wchodzą na chiński rynek. Wymóg wykonywania testów kosmetyków na zwierzętach w Chinach wynika z braku akceptacji przez władze Chin zatwierdzonych metod alternatywnych zastępujących wykorzystanie zwierząt. Niektóre firmy produkują kosmetyki, które spełniają europejskie wymagania i nie są testowane na zwierzętach w Europie, ale później przechodzą dodatkowe badania w Chinach by mogły być wprowadzone do obrotu na rynek chiński. Chiński rząd przeprowadza testy według własnego uznania we własnych laboratoriach, a firmy muszą finansować chińskie testy swoich produktów za własne pieniądze. Chiny powoli zaczynają zmieniać swoje podejście i stopniowo zaczynają akceptować metody alternatywne jednak na gruntowne zmiany, w kwestii całkowitej eliminacji testów na zwierzętach, możemy czekać Korea Południowa. Korea Południowa zapowiedziała rezygnację z testów, jednak nie wdrążono jeszcze tego prawa w życie. Zakaz ten ma dotyczyć tylko gotowych kosmetyków, a nie ich składników. Są to jednak na razie działania dopiero planowane. Kosmetyki koreańskie są mocno innowacyjne i pojawiają się w nich składniki pochodzenia syntetycznego, które muszą zostać dobrze przetestowane na żywej tkance, stąd też zakaz testowania nie jest mile widziany przez tamtejszych producentów ponieważ boją się oni że zatrzyma to kreatywność koreańskich Rosja. W Rosji nie ma prawa, które zakazuje testowania kosmetyków na zwierzętach. Rosyjscy politycy przygotowali projekt ustawy, która ma na celu stopniowe wycofanie wszystkich testów na zwierzętach dotyczących kosmetyków i ich składników do 2020 roku. Dyskusja w tej kwestii trwa, a sprawa nadal nie jest USA. Niezbyt optymistycznie wyglądają na testów na zwierzętach także Stany Zjednoczone. Nie ma tam zakazu testowania i wiele firm to robi twierdząc, że tylko w ten sposób mogą rozwijać innowacyjność w przemyśle kosmetycznym. Niedawno do Kongresu wprowadzono ustawę Humane Cosmetics Act, która ma na celu stopniowe wycofywanie testów kosmetycznych na zwierzętach na rzecz nowatorskich metod testowania. Jednak w USA istnieje silny lobbying producentów, którzy chcą testować bo daje im to większe możliwości w tworzeniu Unia Europejska. W UE obowiązuje zakaz sprzedawania kosmetyków pochodzących z krajów trzecich, które były testowane na zwierzętach bez względu na miejsce wykonania testów. Pytanie jednak jak ten zakaz egzekwować? Póki co nie powstała żadna specjalna inspekcja sanitarna która byłaby w stanie przyglądać się każdemu produktowi, który wchodzi na rynek unijny. Parlament Europejski w lutym 2018 roku pisał na swojej stronie internetowej, iż „posłowie zauważają, że chociaż stopień przestrzegania zakazu [testowania] w UE jest bardzo wysoki, to poważnym problemem pozostaje brak w dokumentacji produktu kompletnych i wiarygodnych danych o testowaniu na zwierzętach, w szczególności w przypadku produktów kosmetycznych importowanych do UE z państw trzecich”.DLACZEGO NIEKTÓRE FIRMY OZNACZAJĄ KOSMETYKI JAKO „NIETESTOWANE NA ZWIERZĘTACH” A INNE NIE?Z punktu widzenia prawa europejskiego, oznakowanie „nietestowane na zwierzętach” może być w Unii Europejskiej uważane za wprowadzające w błąd skoro zgodnie z obowiązującym zakazem testów na zwierzętach w Unii Europejskiej, deklarowanie „nietestowania na zwierzętach” jest deklarowaniem podstawowej zgodności z wymaganiami zjawisko wynika niewątpliwie z chaosu informacyjnego jaki panuje w temacie testów na zwierzętach. Z jednej strony mamy europejskie prawo, które jasno zabrania takich praktyk, a drugiej strony napływają do nas informacje od organizacji non-profit, że takie testy są nadal praktykowane. Nic dziwnego że firmy starają się jakoś wyróżnić na sklepowej półce, choćby przez taka właśnie deklarację lub jeśli się dostatecznie postarają poprzez wiarygodny certyfikat testowane i nietestowane na zwierzętach to w ostatnim czasie bardzo gorący temat. Coraz więcej konsumentów przed zakupem danego produktu weryfikuje podobną informację. Warto na koniec podkreślić, że nie ma właściwego lub złego sposobu dokonywania wyborów zakupowych wolnych od okrucieństwa. Ważne jest, aby znać różnicę między każdym z opisanych wyżej certyfikowanych standardów Cruelty-free, a następnie podejmować własne świadome LadyDreamer Źródła:
Szacuje się, że każdego roku do testów naukowych i komercyjnych, w samej Unii Europejskiej, wykorzystuje się około 12 milionów zwierząt. Są one używane między innymi do opracowywania terapii medycznych, testowania leków i kosmetyków. Co ciekawe, takie badania na zwierzętach praktykowane są od co najmniej 2500 tysiąca lat. Testowanie na zwierzętach ma swoich zwolenników, którzy twierdzą, że taka praktyka umożliwiła opracowanie wielu terapii ratujących życie zarówno ludzi, jak i zwierząt i że nie ma dostępnej, alternatywnej metody badania żywego organizmu. Przeciwnicy z kolei twierdzą, że takie eksperymenty są okrutne i nieludzkie oraz, że zwierzęta za bardzo różnią się od ludzi i badania na nich przeprowadzane często dają nieistotne wyniki. Jakie zwierzęta są wykorzystywane w testach? Do testów kosmetycznych większość wykorzystywanych zwierząt stanowią króliki, świnki morskie, myszy i szczury. Psy są często wykorzystywane w badaniach medycznych. Są poddawane szczególnie inwazyjnym testom endokrynologicznym, kardiologicznym i kostnym. Koty są często wykorzystywane w badaniach neurologicznych. Połowa z tych testów może „wywoływać ból lub stres”. W całym szeregu badań wykorzystuje się naczelne inne niż ludzkie, zwłaszcza makaki, pawiany i szympansy. Biorą one udział w badaniach toksykologicznych, reprodukcji i ksenotransplantacji. Od dziesięcioleci taka praktyka jest powszechna na całym świecie i jest akceptowalną metodą testowania składników pod kątem „bezpieczeństwa”, nie tylko na leki, ale także na kosmetyki. Wraz z rozwojem przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego, stale odkrywano nowe składniki i testowano je zanim trafiły do obiegu. W praktyce oznacza to, że bardzo ciężko o produkt, którego ani jeden składnik nigdy nie został testowany na zwierzętach. Testowanie na zwierzętach – argumenty przeciw temu procederowi Istnieje ponad 7000 bezpiecznych składników, z których firmy mogą wybierać do skomponowania swoich produktów. Te składniki nie muszą być poddawane testom, ponieważ udowodniono w przeszłości, że są w pełni bezpieczne. Istnieją alternatywne metody, które sprawiają, że testy na zwierzętach są zbędne. Technologia znacznie się rozwinęła i pozwala używać testów in vitro, modeli komputerowych, a nawet replikować prawdziwe ludzkie organy na mikrochipach. Badania toksyczności substancji na zwierzętach w zasadzie nie mają znaczenia naukowego. Zarówno w przypadku badań medycznych, jak i badań składników kosmetycznych wyniki te nie są dokładne. Dzieje się tak z jednego prostego powodu – ludzie i zwierzęta różnią się od siebie genetycznie. Ważne jest, aby dzisiejsi konsumenci zwracali większą uwagę na to, jakie produkty kupują i jakie firmy wspierają. Wybierając marki wolne od okrucieństwa informujesz marki, że nie tolerujesz okrucieństwa wobec zwierząt. Czy Twój wybór naprawdę robi różnicę? Tak – to konsumenci decydują o tym, czy dana firma utrzyma się na powierzchni czy zatonie. Jeśli wystarczająco dużo osób kupuje produkty marek wolnych od okrucieństwa i bojkotuje te, które nadal prowadzą testy na zwierzętach, oznacza to, że zmiana jest możliwa. Testowanie na zwierzętach – w jaki sposób można na to wpłynąć? Nie powinniśmy się oszukiwać – ciężko jest zmienić cały świat i zachęcić wszystkich producentów do zaprzestania testowania na zwierzętach. Co więcej, ciężko również jest dotrzeć do większości konsumentów, chociaż o okrucieństwie tego typu procederów mówi się od lat. Internet pomaga docierać i edukować ludzi na temat zakulisowych tortur. W sieci dostępnych jest mnóstwo treści wideo, które ujawniają te niegdyś ukrywane praktyki. Wiele z nich wywołuje wśród ludzi wiele różnych emocji, od głębokiego smutku po olbrzymią złość. Jednak pomimo tego, że te obrazki są naprawdę bardzo przykre, pomagają podjąć części osób decyzję o wybieraniu produktów wolnych od okrucieństwa. Jako konsument możesz sięgać po produkty, które mają na opakowaniu oznaczenie „cruelty free”. W ten sposób dokonujesz etycznego wyboru i nie przykładasz swojej ręki do cierpienia zwierząt. Poniżej znajdziesz listę firm (stan na 2021 rok), które testują na zwierzętach. Firmy, które swoje produkty testują na zwierzętach, to: Nivea, Johnson&Johnson, L’Oreal, Procter&Gamble, Yves Rocher, Wella, Valentino, La Mer, Henkel, Kerastase, L’Occitane, Tous, Balenciaga, Victoria’s Secret, Estee Lauder, Paco Rabane, Biotherm, Schwarzkopf, Veet, Vichy, Max Factor, NARS, Chloe, Hugo Boss, Fendi, Benefit, Bobbi Brown, Clinique, LaRoche Posay, Diesel, Givenchy, Lancome, MAC, Old Spice, Revlon, Dior, Clarins, Dolce&Gabbana. Zwierzęta powinny być przyjaciółmi człowieka, a nie obiektem do testów.
Ten post od bardzo dawna budzi Wasze duże zainteresowanie. Lista na podstawie której stworzyłam ten post w 2014 roku już nie istnieje. Znalazłam natomiast kilka wiarygodnych źródeł, z których możecie korzystać jeżeli poszukujecie firm, które testują i nie testują swoich produktów na zwierzętach. Lista z roku na rok się zmienia i niestety nie jestem w stanie co miesiąc tego wszystkiego weryfikować. Staram się ją aktualizować w miarę moich możliwości. [POST W TRAKCIE AKTUALIZACJI DANYCH] !!! Jeżeli posiadacie źródła i informacje, które potwierdzają, że dana firma testuje lub nie – proszę o wiadomość na maila w tej sprawie. Bodajże od 2003 roku na terenie Unii Europejskiej obowiązuje zakaz testowania składników kosmetycznych na zwierzętach, a od 2004 roku całkowity zakaz przeprowadzania testów. Ponadto zakaz obejmuje również sprzedaż kosmetyków, których składniki były w ten sposób testowane. Na terenie Chin (z wyjątkiem Hongkongu) testy na zwierzętach są obowiązkowe, jeżeli dany kosmetyk ma wejść do sprzedaży na tamtym ryku. Jeżeli marka jest dostępna w Chinach, oznacza to, że posiada laboratorium, w którym kosmetyki lub ich składniki są testowane na zwierzętach. Lista stworzona w 2014 jest właśnie w trakcie aktualizowania (2021) ze względu na duże zainteresowanie tematem. Informacji na temat marek nietestujących polecam szukać w następujących miejscach: grupa na FB Kosmetyki bez okrucieństwa Polecam szczególnie zapisać się do grupy na Facebooku, która jest niesamowitym źródłem informacji w tym temacie. Lista firm testujących na zwierzętach: Najpierw zwrócę Waszą uwagę na te firmy, które testują kosmetyki na zwierzętach w swoich laboratoriach, zlecają je zewnętrznym firmom lub używają składników, które są na nich testowane. Wyszczególniłam najbardziej popularne marki. Acuvue (Johnson & Johnson) Aim (Church & Dwight) Air Wick (Reckitt Benckiser) Alberto-Culver (Unilever) Almay (Revlon) Always (Procter & Gamble) Ambi (Johnson & Johnson) American Beauty (Estee Lauder) Aquafresh (GlaxoSmithKline) Aramis (Estee Lauder) Arm & Hammer (Church & Dwight) Armor All (Clorox) Arrid (Church & Dwight) Aussie (Procter & Gamble) Aveeno (Johnson & Johnson) Avon Products, Inc.: źródło Axe (Unilever) Bain de Soleil (Bayer) Band-Aid (Johnson & Johnson) Bausch + Lomb (Valeant Pharmaceuticals) Beiersdorf Benefit Cosmetics BENGAY (Johnson & Johnson) Bic Corporation Biotene (GlaxoSmithKline) Biotherm (L’Oreal) Blue Buffalo Bobbi Brown (Estee Lauder) Boscia Bounce (Procter & Gamble) Bounty (Procter & Gamble) Braun (Procter & Gamble Breathe Right (GlaxoSmithKline) Bumble and Bumble (Estee Lauder) Cacharel (L’Oreal) Calgon (Reckitt Benckiser) Carefree (Johnson & Johnson) Caress (Unilever) Caudalie USA, Inc. Chapstick (Pfizer) Cheer (Procter & Gamble) Christina Aguilera Perfumes (Procter & Gamble) Church & Dwight (Arm & Hammer) Citre Shine (Henkel) Clairol (Procter & Gamble) Clarins of Paris Clean & Clear (Johnson & Johnson) Clear (Unilever) Clearasil (Reckitt Benckiser) Clinique (Estee Lauder) Clorox Close-up (Church & Dwight) Coach (Estee Lauder) Comet (Procter & Gamble) Comfort (Unilever) Command (3M) Coppertone (Bayer) Coty Inc. Crest (Procter & Gamble) Dawn (Procter & Gamble) Degree (Unilever) Dial (Henkel) DOLCE & GABBANA (Procter & Gamble) Donna Karan (Estee Lauder) Dove (Unilever) Downy (Procter & Gamble) Dr. Scholl’s (Bayer) Drano ( Johnson) Dry Idea (Henkel) Dunhill Fragrances (Procter & Gamble) Durex (Reckitt Benckiser) Easy-Off (Reckitt Benckiser) Elizabeth Arden Era (Procter & Gamble) Escada Fragrances (Procter & Gamble) Estee Lauder Ever Clean (Clorox) Fantastik ( Johnson) Febreze (Procter & Gamble) Fekkai (Procter & Gamble) Finish (Reckitt Benckiser) Fixodent (Procter & Gamble) Flirt! (Estee Lauder) Formula 409 (Clorox) Fresh Step (Clorox) Got2b (Henkel) Gain (Procter & Gamble) Garnier (L’Oreal) Gatineau (Revlon) Gillette Co.(Procter & Gamble) Giorgio Armani (L’Oreal) Glad (Clorox) Glade ( Johnson) Good Skin Labs (Estee Lauder) Grassroots (Estee Lauder) Green Works (Clorox) Gucci Fragrances (Procter & Gamble) Guerlain H2O Plus Halo (Procter & Gamble) Head & Shoulders (Procter & Gamble) Helena Rubinstein (L’Oreal) Herbal Essences (Procter & Gamble) Hoyu Hugo Boss (Procter & Gamble) Iams (Procter & Gamble) Ivory (Procter & Gamble) Jo Malone (Estee Lauder) Johnson & Johnson Johnson’s (Johnson & Johnson) Joy (Procter & Gamble) Jurlique Pure Skin Care (Johnson & Johnson) Kaboom (Church & Dwight) Kao USA Kerastase (L’Oreal) Kiehl’s (L’Oreal) L’Oreal USA L’Occitane La Mer (Estee Lauder) Lab Series for Men (Estee Lauder) Lacoste Fragrances (Procter & Gamble) Lancome (L’Oreal) LaRoche Posay (L’Oreal) Liquid Plumr (Clorox) Listerine (Johnson & Johnson) Lubriderm (Johnson & Johnson) Lux (Unilever) Lysol (Reckitt Benckiser) Cosmetics (Estee Lauder) Mary Kay Matrix (L’Oreal) Max Factor (Procter & Gamble) Maybelline (L’Oreal) Mead Melaleuca Mentadent (Church & Dwight) Merck Michael Kors (Estee Lauder) Missoni (Estee Lauder) Mitchum Deodorant (Revlon) Mizani (L’Oreal) Mr. Clean (Procter & Gamble) Nair (Church & Dwight) Natural Balance Pet Foods, Inc. Natural Instincts (Procter & Gamble) Nature’s Source (SC Johnson) NARS: źródło od lipca 2017 już nie jest marką cruelty free Neutrogena (Johnson & Johnson) New Dana Perfumes Nexcare (3M) Nexxus (Unilever) Nice n Easy (Procter & Gamble) Nioxin (Procter & Gamble) Noxzema (Unilever) Nu Skin International Off ( Ojon (Estee Lauder) Olay (Procter & Gamble) Old English (Reckitt Benckiser) Old Spice (Procter & Gamble) Oomph! (Clorox) Orange Glo (Church & Dwight) Organix Hair Origins (Estee Lauder) Osiao (Estee Lauder) Oust (SC Johnson) OxiClean (Church & Dwight) Pampers (Procter & Gamble) Pantene (Procter & Gamble) Pearl Drops (Church & Dwight) Pepsodent (Church & Dwight) Physique (Procter & Gamble) Pine-Sol (Clorox) Piz Buin (Johnson & Johnson) Pledge ( Johnson) Polident (GlaxoSmithKline) Ponds (Unilever) Post-It (3M) Prescriptives (Estee Lauder) Procter & Gamble Pronamel (GlaxoSmithKline) Puffs (Procter & Gamble) Purex (Dial) Purpose (Johnson & Johnson) Raid ( Johnson) Ralph Lauren Fragrances (L’oreal) Reach (Johnson & Johnson) Reckitt Benckiser Redken (L’Oreal) Rembrandt (Johnson & Johnson) Renuzit (Dial) Resolve (Reckitt Benckiser) Revlon Rid-X (Reckitt Benckiser) Right Guard (Henkel) ROC (Johnson & Johnson) Rogaine (Johnson & Johnson) Johnson (Clorox) Safeguard (Procter & Gamble) Savlon (Johnson & Johnson) Schwarzkopf (Henkel) Scoop Away (Clorox) Scope (Procter & Gamble) Scotch (3M) Scotch-Brite (3M) Scotchgard (3M) Scrub Free (Church & Dwight) Scrubbing Bubbles ( Johnson) Sebastian Professional (Procter & Gamble) Secret (Procter & Gamble) Sensodyne (GlaxoSmithKline) Sephora Cosmetics Shiseido Cosmetics Shout ( Johnson) Shower to Shower (Johnson & Johnson) Shu Uemura (L’Oreal) Signal (Unilever) Sinful Colors (Revlon) SK-II (Procter & Gamble) Skin ID (Johnson & Johnson) Soft Scrub (Dial) SoftSheen (L’Oreal) Spray 'N Wash (Reckitt Benckiser) St. Ives (Unilever) Stayfree (Johnson & Johnson) Suave (Unilever) Sunlight (Unilever) Sunsilk (Unilever) Swiffer (Procter & Gamble) Thermacare (Pfizer) Thursday Plantation Tide (Procter & Gamble) Tilex (Clorox) Tom Ford (Estee Lauder) Tommy Hilfiger (Estee Lauder) Tone (Henkel) Trend (Henkel) Tresemme (Unilever) Trojan (Church & Dwight) Unilever Vaseline (Unilever) Veet (Reckitt Benckiser) Venus (Procter & Gamble) Vichy (L’Oreal) Vicks (Procter & Gamble) Victoria’s Secret (L Brands) Vidal Sasson (Procter & Gamble) Viktor & Rolf (L’Oreal) Visine (Johnson & Johnson) Walgreens Wella (Procter & Gamble) Windex ( Johnson) Woolite (Reckitt Benckiser) Xtra (Church & Dwight) Zout (Henkel) Lista firm nietestujących na zwierzętach: Teraz pora na listę firm nietestujących swoich produktów, ani składników na zwierzętach, nikomu tego nie zlecają oraz w żaden sposób nie są zaangażowane w tego typu działania. Mamy tutaj spooooro polskich firm, na które warto zwrócić uwagę. Podobnie jak poprzednio, tutaj również pogrubiłam te najbardziej znane marki 100% Pure AA Oceanic AA Prestige (AA Oceanic) Abercrombie & Fitch Ahava Ajurveda Alba Botanica Alcina Cosmetic (Alpecin, Plantur) Alepia Alima Pure AlmacaBio (Hedera Natur) Almkraft Aloe vera of America Alterra (Rossmann) Alva Alverde (Drogerie Markt, DM) Amorepacific Amla Anastasia Beverly Hills: źródło Andalou Naturals AnneMarie Börlind Antonio Banderas Fragrances (PUIG) Apart (Global Cosmed) APC Cosmetics Aquolina Argiletz Argital ArtDeco Asda Astonish (Being Eco) Aubrey Organics Aura Cacia Avalon Natural Products Avalon Organics Avemi Babydream (Rossmann) Badgequo Ltd (Body Collection, Technic, Tomorrows Girl) Badger Balm (WS Badger) Balm balm Bandi Barbra Cosmetics Barry M Barwa Bath & Body Works Beauty Without Cruelty Bell Bella Benecos Berg Line (Hedera Natur) Biały Jeleń (Pollena Ostrzeszów) Bielenda Kosmetyki Naturalne Bi-es Bil (Libella) Bingo BingoSpa Biochemia Urody Bioderma Bio-D Bio-Galen BIONIGREE Bionorica Bio-Oil Bio-Pac Biorepair (Coswell) Biosilk (Farouk) BiosLine (Biokap) Biolaven (Sylveco) Biotone Blanx Bobini (Global Cosmed) Bonne Bell Börlind of Germany Buff’d Butterfly (Verona) Cafedirect Cannabis Carmex Carolina Herrera (PUIG) Casswell – Massey Catrice Cattier Celia (Perfecta) CHI (Farouk) China Glaze Christy Cosmetics Clarins Cleanic Clever (Clovin) Clochee Clovin Collection 2000 Collistar Comme des Garcons (PUIG) Conair (Rusk) Crystal Body Deodorant Cyprys (Libella) Cztery Pory Roku (Pharma CF) Dabur D’alchemy David Yurman (Clarins) Decleor USA Delia Dermalogica Dermika Distal (Libella) DM (Drogerie Markt) Dr Beckmann (Werner & Mertz Delta) Dr Bronner Magic Soap Dr Irena Eris: źródło źródło Dr Nona Dr. Hauschka Skin Care Drammock International (Beauty Formulas) Dzidziuś (Pollena Ostrzeszów) Cosmetics (Evolution of smoothness) Earth Essentials Eco Cosmetics (Venus) Eco Tools Cosmetic Brushes Efektima Elfa Pharm Polska: źródło Ekosens Enzymat 83 (Pollena Ostrzeszów) EO Products Equo (Hedera Natur) Essence Estetica Eveline Everyday Minerals Eyes Lips Face Cosmetics Faith in Nature Farfalla Farouk Figs&Rouge Florame Flos – Lek Föllinge Nature of Sweden Forever Living Products Forte Sweden (Mrs Potters) Freeman Frosch (Werner & Mertz Delta) Gaia Creams Glamshop- glamshadows Global Cosmed Go Go Beauty Goldwell Cosmetics Gosh Hard Candy Hean Hedera Natur (AlmacaBio, Equo, BergLine) Helan Heliotrop Hello Kitty Hesh Pharma Inglot Inter Fragrances Inter-Beta Irving IsaDora Isana (Rossmann) Iwostin Izo (Global Cosmed) Jason Natural Cosmetics Jelly Pong Pong Jeffree Star Cosmetics: źródło Jiva Ayurveda Joanna John Masters Organics Joppa Jordan Kanu Khadi Kinky Curly Kiss My Face Korres (For Kings&Queens) Kret (Global Cosmed) Kryolan Colors Lakshmi L’Angelica (Coswell) L’anza (Re Balance, Curls & Color) LaRocca Skincare Lauro Lavera Lawendowa Farma Lawendowe Pola L’Biotica Le Petit Olivier Lierac Lily Lolo Lirene Liz Claiborne Cosmetics Logona Lolita Lempicka Lorenz Lumene Lumiere Lush Madara Malwa (Global Cosmed) MÁDARA Mango (PUIG) Manic Panic Mann & Schroeder Marks & Spencer Marion Martina Gebhardt Naturkosmetik Massimo Dutti (PUIG) Mehron Method Products Mistano MIYA Cosmetics Montagne Jeunesse (Model Secrets, Chantelle, Fab Face Food) Mors (Polin) Moschino MySecret (Pierre Rene) Nads Natracare Natura (Drogerie Natura) Nature’s Answer Neobio Nina Ricci (PUIG) NOA Lab Norel Nuxe NYX Organique Organix Cosmetics (Skincare) Organix Haircare Orlane Orly Oxy fresh Pacifica Paco Rabanne (PUIG) Palmer’s Paloma (Unicolor) Pangea Organics Pasante Patrichs (Coswell) Paul Mitchell Payot (PUIG) Pharmaceris PharmaCF (Venus, Missy, Seria Kwiatowa, Dermafresh, Bond, Korsarz, Football, No. 36, Bye Bye Mosquito, Golden Sun, Fri) Phenome Physicians Formula Phytomer Pierre Rene (My Secret) Plantana Polin (Mors, Efekt, Rosa, Rondel, Ritmo, Nornik, Poppy, Veness) Pollena Ewa Pollena Malwa Pollena Ostrzeszów (Dzidziuś, Luxella, FF, dr Reiner, Impet, BHP, Komfort, Meteor) Poppy (Polin) Prada (PUIG) Primavera Primer Provida PUIG Pupa Pur Cosmetics Pure By Clochee Queen Helene Real (kosmetyki) Real Techniques Rejuvi Renato Balestra (Coswell) RFSU RHEA Richards & Appleby Rival de Loop (Rossmann) Rockford (Coswell) Sanoll Sante Scandia Cosmetics Seboradin (Inter Fragrances) Sensique Seventh Generation Sesa Shakira (PUIG) Skin Food SKIN79 Sleek Sofin (Global Cosmed) Sonet/Sonnet Soraya Stargazer Stella Cadente (Clarins) Stila Sylveco SULWHASOO SVR Tarte Tautropfen Naturkosmetik Tea Tree The Secret Soap Store (Scandia Cosmetics) Thierry Mugler (Clarins) Too Faced Trader Joe’s Tuli mydlarnia Twinings Under Twenty Unicolor (Paloma, Tanita) Urtekram Valentino (PUIG) Venita Vianek (Sylveco) Victoria’s Secret (Secret Gardens) Vipera Vittorio Belluci (Verona) Vollare (Verona) Weleda Werner & Mertz Delta (BUFALO, Esmal, Rorax, Tuba) Wet’n’Wild Yes To (Carrots, Blueberries, Tomatoes, Cucumbers) Youngblood Minerals Zara (PUIG) Ziaja Zielone Laboratorium Zoya Zoeva Firmy pod znakiem zapytania Tutaj zamieszczam kilka firm, których nie znalazłam oficjalnego stanowiska w sieci . Jeżeli macie linki do stanowisk lub artykułów potwierdzających status danej firmy to dajcie znać. Wibo Lovely Makeup Revolution Gdzie szukać informacji o markach testujących na zwierzętach: Tak jak pisałam na początku, jest to temat kontrowersyjny i choć sporo się o nim mówi i wiele się zmienia to niestety, ale wciąż jest to problem na skalę światową. Warto zwracać uwagę na to co kupujemy, bo lepiej używać kosmetyków, które nie robią nikomu krzywdy. Jeżeli posiadacie jakieś informacje odnośnie firm, które testują lub nie testują, koniecznie dajcie znać. Wasze informacje również uzupełniają ta listę!!! Lista firm testujących na zwierzętach, to post który nie ma na celu oczernić ani obrazić żadnej firmy. To materiał czysto informacyjny dla osób, które są zainteresowane tematem.
Na zwierzętach prowadzone są różne eksperymenty i doświadczenia – wykorzystuje się je do testowania leków, farmaceutyków, kosmetyków, detergentów, ale również do badań mniej lub bardziej pseudonaukowych. Opracowano spis najbardziej absurdalnych badań przeprowadzonych na zwierzętach w 2011 roku – znalazły się tam badania, których wyniki udowodniły, że np. laboratoria są bardzo stresogennymi miejscami dla małp, budowa ciała i dźwięki wydawane przez aligatory różnią się od ludzkich, albo że polekowe zapalenia stawów u szczurów sprawiają, że szczurom ciężko jest wykonywać ćwiczenia fizyczne. Zwierzęta wykorzystywane są na uniwersytetach np. do nauki anatomii – przykładowo w USA uczniowie i studenci dokonują sekcji na ponad 6 milionach zwierząt. Na współczesnym etapie rozwoju nauki i technologii nie ma potrzeby wykorzystywania zwierząt, skoro można wykorzystywać alternatywne metody. Testowanie leków, kosmetyków i detergentów Peter Singer wskazuje w swojej książce „Wyzwolenie zwierząt”, cytując wypowiedź przedstawiciela Amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarskiego, że testowanie na zwierzętach leków nic albo zgoła niewiele wnosi i „trudno odnieść je do człowieka”. 92% nowych leków, które przeszły testy na zwierzętach w dalszym ciągu nie nadaje się do użytku dla ludzi. Połowa z pozostałych 8%, po wprowadzeniu na rynek, jest wycofywana ze względu na skutki uboczne, które wywołuje u ludzi. Ralph Heywood, były dyrektor największego w Europie laboratorium Huntingdon Life Science twierdzi, że „testy na zwierzętach przewidują jedynie 5–25% niekorzystnych reakcji, jakie mogą wystąpić u ludzi”. Potwierdza to fakt, iż co roku w Wielkiej Brytanii przynajmniej 250 tys. osób jest hospitalizowanych, a 10 tys. umiera w wyniku reakcji ubocznych powodowanych przez leki (wcześniej, z powodu rzekomego ludzkiego bezpieczeństwa, testowane na zwierzętach), podobnie jest w Niemczech. W Stanach Zjednoczonych liczba ta jest nawet dziesięciokrotnie wyższa. W Polsce nikt nie prowadzi takich statystyk. W marcu 2013 roku został wprowadzony na terenie Unii Europejskiej zakaz importu i sprzedaży testowanych na zwierzętach kosmetyków, ale gehenna zwierząt w laboratoriach wciąż trwa. Dalej testuje się na nich leki, robi się na nich testy toksykologiczne. Testy przeprowadza się najczęściej na szczurach, myszach, królikach, psach, kotach, małpach człekokształtnych. Zwierzęta są specjalnie hodowane do przeprowadzania na nich testów, a także skupowane przez przedstawicieli firm zajmujących się dostarczaniem „wyposażenia laboratoryjnego” ze schronisk lub pozyskiwane od ludzi, chcących oddać nowo narodzone zwierzę w dobre ręce. Na zwierzętach przeprowadza się doustne testy toksyczności, zmuszając je do połykania niejadalnych substancji – mogą one trwać od 2 tygodni do nawet pół roku, oczywiście, jeśli zwierzę tak długo przeżyje. Testy wywołują biegunki, krwawienia wewnętrzne, porażenia, drgawki. Prowadzi się testy LD50 – 50% dawka letalna, które polegają na ustaleniu dawki, która zabije połowę badanych zwierząt; z kolei kosmetyki i środki chemiczne testuje się za pomocą testu Draize’a. Może on trwać nawet do 3 tygodni i polega na wkrapianiu specyfiku do oka zwierzęcia, czasami zmusza się zwierzęta do wdychania toksycznych substancji, bądź aplikuje się je bezpośrednio na skórę. 70% testów prowadzonych na zwierzętach jest przeprowadzanych bez znieczulenia, by „nie zafałszowywać wyników”. 32% eksperymentów trwa dłużej niż miesiąc, 66% eksperymentów powoduje u zwierząt nieznośny do wytrzymania ból. Nie ma dokładnych danych dotyczących ilości zwierząt wykorzystywanych w laboratoriach. Do samych badań naukowych na terenie Unii Europejskiej co roku wykorzystuje się 12 mln zwierząt. W Wielkiej Brytanii w laboratoriach podczas eksperymentów giną 4 miliony zwierząt – ponad 10 tys. zwierząt dziennie, co 8 sekund umiera w brytyjskim laboratorium zwierzę. W Stanach Zjednoczonych w laboratoriach używa się od 40 do 100 milionów zwierząt, w Kanadzie około 2 milionów, w Japonii 11 milionów. W Polsce według sprawozdań komisji etycznych wydających zgody na eksperymenty – średnio 450 tys. zwierząt rocznie. W 2009 roku w Polsce do eksperymentów zgłoszono ponad tysiąc psów i 600 kotów. TESTOWANIE KARMY DLA ZWIERZĄT Karmę dla zwierząt czy leki dla zwierząt też testuje się na zwierzętach, tyle że tych bezdomnych. Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że karmy dla zwierząt domowych – psów, kotów są testowane na takich samych zwierzętach jak te, które mieszkają w naszych domach. Większość osób zapomina, że karmy produkowane są z ciał innych zwierząt, takich jak świnie, krowy, kury – zwierząt nieróżniących się niczym od psów i kotów. Jeszcze mniej osób wie, że prócz zmielonych ciał zwierząt gospodarskich, w karmach, które podają swoim psom i kotom – znajdują się inne psy i koty – te, na których testowano wcześniej karmę i te, które umarły w schroniskach, bądź poddano je eutanazji. Informacje takie upublicznili aktywiści śledczy amerykańskich organizacji prozwierzęcych prowadzący dochodzenia w największych korporacjach produkujących karmy dla zwierząt. Testy karmy na zwierzętach nie wyglądają tak jak mogliby się tego spodziewać ludzie – nie polegają na tym, że miły pan lub pani w białym kitlu podaje zabranemu ze schroniska psu lub kotu karmę do zjedzenia, a następnie głaszcze zwierzę po głowie. Testy prowadzone na zwierzętach są inwazyjne, kończą się śmiercią. Śmierć jest standardem w prowadzonych na zwierzętach badaniach. Przykładowo zespół badawczy prowadzący testy nad wpływem beta-karotenu na system rozrodczy psów płci żeńskiej usunął 56 dorosłym psom rasy beagle jajniki i macice. Inna grupa „badaczy” zniszczyła nerki 18 szczeniakom podczas badania reakcji zwierząt na nową karmę – wprowadzali szczeniakom rurki do penisów, a potem je zabijali. Firma Bayer chwaliła się w jednej ze swoich ulotek dotyczących obroży przeciw pchłom i kleszczom Foresto, że skuteczność wspomnianego produktu została potwierdzona w kontrolowanych klinicznych i laboratoryjnych badaniach prowadzonych w USA, Niemczech, Irlandii i RPA. Porównywano liczbę pcheł i kleszczy u zwierząt, u których sztucznie wywołano inwazję pasożytów, w grupie kontrolnej z założoną obrożą i w grupie kontrolnej bez obroży. Obserwacje prowadzono przez 8 miesięcy!
fot. Fotolia Dzień dobry!Słyszałam niedawno, że obecnie w UE nie można sprzedawać kosmetyków testowanych na zwierzętach. Mimo to wciąż słyszę o firmach, o których pisze się, że testują swoje produkty na zwierzętach – są to bardzo popularne, reklamowane w telewizji marki. Jak to jest naprawdę? Czy to prawda, że firmy mogą produkować na różne rynki różne kosmetyki, np. na polski nietestowane, a na chiński testowane na zwierzętach? Proszę o pomoc, bo już się w tym pogubiłam, a bardzo mi zależy na tym, aby nikt nie krzywdził zwierząt i nie chcę popierać firm, które to robią! FT. Zobacz też: Kosmetyki na polskim rynku – czy na pewno są bezpieczne? Na pytanie odpowiada Ewa Stefańska, specjalista trycholog-biotechnolog z Kliniki Włosów HairLAB: W Europie obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach oraz sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. Zakaz ten obowiązuje bez względu na miejsce wykonania testów. Dodatkowo niedozwolone jest też wprowadzanie do obrotu kosmetyków zawierających składniki testowane na zwierzętach przez danego producenta w celu opracowania produktu lub wykonania oceny jego bezpieczeństwa. W internecie można znaleźć listy producentów, którzy testują lub którzy nie testują swoich produktów na zwierzętach. Listy te nie są wiarygodnym źródłem informacji, są bowiem nieaktualne: obecnie żadna firma nie testuje kosmetyków na zwierzętach, bo jest to niedozwolone. Zastąpienie badań na zwierzętach metodami alternatywnymi było wdrażane stopniowo, ponieważ musiały one zostać tak dopracowane, aby zapewniać taką samą wiarygodność, jak metody z wykorzystaniem zwierząt. Tak więc od września 2004 roku obowiązuje zakaz testowania gotowych kosmetyków na zwierzętach oraz zakaz testowania surowców, jeżeli istnieje zatwierdzona metoda alternatywna. Od marca 2009 roku obowiązuje zakaz wykonywania wszelkich testów na zwierzętach na terytorium UE oraz zakaz obrotu produktami kosmetycznymi, których składniki lub ich kombinacje były testowane na zwierzętach, z wyjątkiem: toksykokinetyki, toksyczności dawki powtarzanej, toksyczności reprodukcyjnej (szkodliwego działania na rozrodczość). Od marca 2013 roku obowiązuje zakaz oceny toksyczności substancji chemicznych na zwierzętach (bez względu na dostępność metod alternatywnych). Zobacz też: Jak dochodzić swoich praw u fryzjera?
testowanie kosmetyków na zwierzętach za i przeciw