Objawy niedowładu kończyn u psa mogą być bardzo różnorodne. Należą do nich kulawizna jednej lub obu kończyn. Może występować chwiejność chodu, sztywność, pociąganie łap, trudności w utrzymaniu równowagi u psa. Zwierzę może odczuwać ból, mrowienie tylnych łap. Zdarza się, że z tego powodu często liże, a nawet gryzie Budowa tylnej łapy kota różni się jedynie liczbą palców. Na tylnych łapach są 4 palce. W niektórych przypadkach koty i koty mogą mieć więcej palców niż zamierzała natura. Przyczyną tego jest mutacja genetyczna, która nie wpływa na jakość życia i zdrowie kota. Wyraża się tylko w obecności „dodatkowych” palców. Maltańczyk a alergia. Problemem maltańczyka, podobnie, jak i innych psów o białym umaszczeniu sierści, może być skłonność do reakcji alergicznych. Najpoważniejsza i najczęstsza bywa w tym kontekście nietolerancja pokarmowa, choć nie brakuje też psów, które nie reagują właściwie na tak zwane czynniki środowiskowe, a więc te Na przykład tylne łapy psa mogą zapaść się z powodu urazu, osłabienia nóg u starszego psa, zapalenia stawów lub poważniejszej choroby, takiej jak mielopatia zwyrodnieniowa. Z wiekiem psów, to naturalne, że tracą trochę siły w nogach, ale starość nie jest jedyną przyczyną osłabienia tylnych nóg u psów. Witam! Mam 11 letniego kotka.Wczoraj,w Boże Narodzenie wyszłam z rodzicami z domu.Przed wyjściem kot był w dobrym nastroju,poruszał się.Gdy wróciliśmy nasz przyjaciel nie mógł już chodzić Ma bezwładne tylne łapy, weterynarz zrobił RTG,nie ma żadnego złamania, problem jest ponoć neurologiczny.Dostał 3 zastrzyki,trudno mi odczytać jakie, jedna z nazw zaczyna się na "Furo 119, 00 zł. 138,00 zł z dostawą. Produkt: Poduszka na krzesło biurowe w kształcie łapy kota. dostawa za 8 – 14 dni. dodaj do koszyka. Firma. 3. Krok trzeci -dorysuj łapki i ogon kota. Od największego kółka odchodzić będą przednie łapy kota, od dolnego tylne i ogon. Kiedy cały kontur kota jest narysowany, poprawiamy i wzmacniamy kreskę. Możemy delikatnie „szarpać kreskę”, naśladując kocie futerko. bbTeytJ. Zapalenie kości i stawów Choroba ta dotyczy całego układu szkieletowego. Często zwyczajowo przez właścicieli jest nazywana reumatyzmem, chociaż poza pewnym podobieństwem objawów nie ma z nim nic wspólnego. Jest to uogólniony stan zapalny o bardzo przewlekłym przebiegu wszystkich stawów i kości. Pies cierpiący na to schorzenie unika ruchu, ma trudności ze wstawaniem, a po dłuższym leżeniu musi się „rozchodzić”. Chód jest sztywny, ostrożny i powolny. Często występują drobne drżenia mięśni kończyn. Chorobę tą można i należy leczyć, a leczenie polega na stosowaniu leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Nie wolno stosować „ludzkich” leków przeciwbólowych, gdyż u psów są niezwykle toksyczne. Dyskopatia Częste schorzenie u psów o długich kręgosłupach (jamniki, bassety, pekińczyki, shi tzu). Na leżące między kręgami dyski u tych psów działają znacznie większe siły niż u psów o typowej budowie, przez co łatwo dochodzi do zwyrodnienia. Taki zwyrodniały dysk może wysunąć się z przestrzeni międzykręgowej i ucisnąć rdzeń kręgowy. Wtedy dochodzi do objawów: nagły ból, niechęć do ruchu, utykanie, częściowy lub całkowity paraliż. Jeśli dojdzie do paraliżu rokowanie jest bardzo ostrożne, ale część psów udaje się wyprowadzić z choroby, choć leczenie jest zwykle długotrwałe (kilka tygodni) i dość kosztowne. Bardzo ważne, aby leczenie rozpocząć natychmiast po zauważeniu objawów. Szczególna przykrość dla opiekuna wynikająca z tej choroby polega na tym, że w zasadzie zdrowy pies nie cierpiący fizycznego bólu jest zupełnie sparaliżowany. Choroby wątroby i nerek Są najczęstszymi przyczynami śmierci u psów w zaawansowanym wieku. Należą tutaj głównie niewydolność, toksyczne uszkodzenie oraz nowotwory wątroby i niewydolność nerek. Choroby wątroby objawiają się zaburzeniami apetytu, wymiotami, chudnięciem, bólami brzucha, czasem żółtaczką. Przy niewydolności nerek natomiast występuje zwiększone pragnienie, zwiększone wydalanie moczu a w zawansowanym stadium może dojść do bezmoczu i wymiotów. Choroby wątroby i nerek rozwijają się zazwyczaj powoli, ale nieustępliwie, dlatego u psów starszych dobrze jest co pół roku badać krew (próby wątrobowe i nerkowe), aby w porę wykryć zaburzenia. Wtedy można je leczyć skuteczniej, krócej i taniej. Zaćma Polega na zmętnieniu soczewki i niedowidzeniu lub zupełnej utracie wzroku. Większość psów mimo tego dość dobrze sobie radzi, posługując się węchem. Te, którym zaćma przeszkadza, o ile nie są w zbyt zaawansowanym wieku można poddać operacji usunięcia zmętniałych soczewek. Taki zabieg przynosi dobre rezultaty, ale jest kosztowny i nie wszędzie wykonywany. Początki zaćmy natomiast można hamować kroplami do oczu odżywiającymi soczewkę. Trzeba odróżnić zaćmę od tzw. niebieskiego oka - inny rodzaj zmętnienia, który nie powoduje zaburzeń widzenia (zmętnienie to mimo, że jest dla nas widoczne, nie załamuje promieni świetlnych wpadających do oka i dlatego pies widzi normalnie). Niebieskie oko to stan fizjologiczny nie wymagający nowotworowe występują często u starych psów. Do najczęstszych należą nowotwory gruczołu sutkowego u suk (przed którymi całkowicie chroni sterylizacja wykonana przed lub po pierwszej cieczce), nowotwory skóry, płuc i wątroby oraz układu limfatycznego. Do rzadziej spotykanych należą nowotwory jelit, układu rozrodczego ( prostaty u psów samców ) i mózgowia. Sporadycznie spotyka się nowotwory trzustki (na szczęście , gdyż są bardzo bolesne, ponieważ trzustka leży w pobliżu splotu nerwowego, a ponadto są trudne do wykrycia). Te wymienione nowotwory mogą byś złośliwe lub łagodne. Objawy choroby nowotworowej zauważalne dla opiekuna to : zmienny apetyt, osłabienie, powiększenie i bóle brzucha, przewlekły kaszel, czasem chudnięcie, a w przypadku nowotworów na powierzchni ciała widoczny jest guzek lub guz. Takie objawy powinny skłonić do wizyty w lecznicy, by dzięki dokładnym badaniom lekarz postawił diagnozę. Leczenie może być operacyjne (wycięcie guza), jak również polegające na zastosowaniu chemioterapii (podobnie jak u ludzi). Często takie skojarzone leczenie jest skuteczne, a dobrze prowadzona chemioterapia nie daje znaczących objawów ubocznych, np. u psów nigdy nie wypadają włosy. Choroby serca. Wśród wielu chorób serca u psów najczęstszą jest powiększenie mięśnia sercowego (tzw. rozstrzeń). Ściany serca stają się wtedy bardzo cienkie, a całe serce bardzo powiększa się. Takie cienkie ściany są zbyt słabe, by prawidłowo tłoczyć krew. Drugą częstą chorobą jest niedokrwienie serca, czyli choroba wieńcowa. Często towarzyszą tym stanom niemiarowości (arytmie). Wszystko to prowadzi do niewydolności całego układu krwionośnego, objawiając się dusznością, przewlekłym kaszlem i kaszlem w czasie snu, szybkim męczeniem się, omdleniami. Rozpoznanie polega na przeprowadzeniu badania, w tym badania rentgenowskiego klatki piersiowej, EKG, czasem też USG serca. Do leczenia chorób serca lekarze weterynarii dysponują całą gamą skutecznych leków, ale należy pamiętać, że rokowanie przy tych chorobach jest wet. Przemysław Rybiński Specjalista chirurgii weterynaryjnej Specjalista chorób psów i kotów Zwyrodnienie stawów u psa to niestety dość częsta przypadłość. Dotyczy przede wszystkim ras dużych i olbrzymich, ale mniejsze również mogą być zagrożone. Zawsze byliśmy świadomi, że Legion jest w grupie ryzyka i na pewno w końcu zwyrodnienie stawów się pojawi. Nie można się jednak na takie coś przygotować, a poza tym nie myśleliśmy, że pojawi się to tak na ostatnim prześwietleniu weterynarz potwierdził, że Legion ma niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym. W związku z tym dzisiaj będzie własnie o tym – czym jest zwyrodnienie stawów u psa i jak to dalej wygląda. Poza samym zwyrodnieniem opiszę również jakie były objawy, jak wyglądało badanie i tak dalej. Może to komuś pomoże :)Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się tego. Legion zawsze wyglądała i ruszała się bardzo dobrze. Jednak kilka dni temu zauważyliśmy, że po popołudniowej drzemce zaczęła kuleć na lewą, tylną łapę. Tak jakby podczas snu mocno jej zesztywniała i po obudzeniu nie mogła jej dobrze nas zima mocno – psiaki zachwycone, my mniej :DKolejnego dnia poszliśmy do weterynarza, który obmacał psa i stwierdził, że żadnych bóli pies nie ma, więc raczej nie jest to związane z urazem. Polecił poczekać chwilę, obserwować psa i w razie czego zapisać się na prześwietlenie. Niestety przez weekend nic nie ustępowało, więc zdecydowaliśmy się na zrobienie zdjęcia. Bardzo nie chcieliśmy usypiać legion poprzez znieczulenie ogólne, ponieważ niedawno już takie miała (przy okazji szycia łapy).Wiem, że ryzyko powikłań przy tym znieczuleniu jest niewielkie, ale uważam, że lepiej nie ryzykować. Z tego powodu dogadaliśmy z weterynarzem możliwość wykonania prześwietlenia na samym ”głupim jasiu”.Prześwietlenie stawówMuszę przyznać, że z powodu tego prześwietlenia będę miał chyba traumę do końca życia. Chciałem być przy Legion i pomóc, więc byłem cały czas w gabinecie – nie polecam jak ktoś ma słabe serce :DPo podaniu ”głupiego jasia” Legion dość szybko zasnęła – to bardzo głęboki sen, praktycznie nie ma z psem żadnego kontaktu. Najpierw położyliśmy ją na stole i wykonane były zdjęcia kolan w pozycji bocznej. To poszło całkiem szybko i gładko, ale to najłatwiejsza szczególnie uwielbia śnieg, jak to dumny przedstawiciel psów rasy pierwotnej :)W celu wykonania prześwietlenia stawu biodrowego trzeba psa położyć na plecach w takiej specjalnej rynnie. Wtedy jedna osoba trzyma psa za przednie łapy, a weterynarz za tylne. Rozciąga się psa bardzo mocno tak, żeby sylwetka była jak najbardziej wyprostowana. Owczarki niemieckie nie mają płaskich pleców, a takie bardziej stożkowate, więc nie jest jak weterynarz sprawdzał na komputerze czy zdjęcie dobrze wyszło (Legion nadal leżała na stole) to zauważyłem, że pies wcale nie oddycha. Weterynarz szybko podbiegł, zaczął sprawdzać psa, serce i tak dalej. Nagle mówi ”serce bije, czasem pies po leku może nie oddychać – to normalne”. ”Jak kurwa normalne?” – pomyślałem, ale w końcu weterynarz to się chyba zna. Jednak zaraz dodał ”nawet do minuty może nie oddychać”. ”Jak kurwa do minuty?” – tu już był zupełnie szok, bo jednak oglądanie swojego psa, praktycznie nieprzytomnego, z wywalonym jęzorem, całkowicie nieoddychającego to nie jest dobry weterynarz też się zaniepokoił, bo zaczął klepać psa w okolicy płuc. W tej samej chwili Legion zrobiła największy, najgłośniejszy oddech jaki słyszałem u psa i od tego momentu już oddychała normalnie. Jak już pisałem – trauma do końca życia…Wyniki prześwietleniaNa zdjęciach wyszły trochę dziwne rzeczy, bo diagnozą jest ”niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym”, ale weterynarz mówił, że przede wszystkim w prawym stawie biodrowym jest to najbardziej widoczne. Dziwne, bo głównym objawem, który skierował nas na prześwietlenie było kulenie na lewą, tylną nogę, więc spodziewałem się tu jakichś konkretnych pierwszym zdjęciu zaznaczyłem mniej więcej jak wygląda zwyrodnienie – to staw kolanowy lewy. Widać taką jakby mgiełkę na stawie i to jest niewielka zmiana również drugie zdjęcie, tym razem stawów biodrowych. Jednak ja tu zwyrodnienia nie widzę tak szczerze mówiąc, ale weterynarz mi pokazywał, więc wierzę :)Zwyrodnienie stawów u psa – leczenieNa ten moment leczenie u nas wygląda tak, że Legion otrzymała zastrzyk przeciwzapalny oraz przeciwbólowy u weterynarza oraz 5 porcji leku przeciwzapalnego do domu. Dodatkowo mamy zalecenie, aby podawać psu suplementy diety z kwasem hialuronowym, chondroityną, glukozaminą i tym podobnymi. Niestety Legion będzie musiała dostawać je już do końca naprawdę zwyrodnienie stawów u psa jest nieuleczalne. Możemy jedynie psu ulżyć i zahamować postępowanie choroby, która na pewno będzie się pogłębiać z wiekiem. Jeżeli suplementy i podane leki nie działają to jest kilka możliwości, ale żadna nie zwalczy problemu do wszystkim są iniekcje dostawowe Noltrex – ich koszt to ok. 600 zł, ale czas działania leku wynosi ok. 6-10 miesięcy. Można również wstrzyknąć do stawów kwas hialuronowy – tutaj koszt wynosi 300 zł, ale czas działania jest krótszy. Weterynarz powiedział mi również, że można jednorazowo podać sterydy do stawów, co przy takiej małej dawce nie jest obciążające dla organizmu, a wyniki podobno są bardzo dobre. W tej opcji koszt wynosi 100 powodu problemów ze stawami obecnie Legion ma przerwę od frisbee i musi zadowolić się towarzystwem Leviego :DW trakcie badań są również bardziej zaawansowane rozwiązania. Jest to na przykład podanie osocza bogatopłytkkowego prp – koszt ok. 1 500 zł lub komórek macierzystych – koszt ok. 2 500 zł. Są to rozwiązania nadal w fazie badań. To bardzo zaawansowane rzeczy, które nie mają jeszcze jednoznacznych wyników. Ortopedzi polecają, a z tego typu rozwiązań korzystają na przykład tak jak napisałem – nie da się przywrócić stawów do idealnego stanu. Zawsze będzie to tylko i wyłącznie hamowanie choroby i jej stawów u psa – dlaczego tak się dzieje?Zwyrodnienie stawów u psa może być spowodowane wieloma czynnikami. Może to być następstwo wady genetycznej lub po jakimś urazie stawu. Najbardziej narażone są psy ras dużych i olbrzymich – praktycznie w pewnym wieku większość takich psów ma problemy ze posiadacz psa większych ras powinien być świadomy, że w pewnym momencie taki problem się pojawi. Nie da się jednak być na to gotowym. Zawsze wiedziałem, że Legion jako owczarek niemiecki będzie miała wcześniej lub później jakieś problemy ze ten moment jest ok – po podaniu leków nie ma problemów z łapami. Jednak wiemy, że coś tam jest i musimy na to cytat z bardzo ciekawego artykułu ”Choroba zwyrodnieniowa stawów u psów. Część III. Rozpoznawanie i leczenie” – całość można ściągnąć tutaj.”Choroba zwyrodnieniowa stawów cechuje się powoli narastającą degeneracją chrząstki stawowej wraz z równoczesnym powstawaniem wyrośli kostnych oraz ognisk stwardnienia kości. Choroba najczęściej występuje wtórnie do urazu, niestabilności stawów, nabytych zmian struktury stawu oraz chorób wrodzonych, takich jak dysplazja stawów biodrowych lub osteochondroza.”Zwyrodnienie stawów u psa – co można zrobić?Można jednak zmodyfikować pewne rzeczy w życiu, aby upewnić się, że zwyrodnienie stawów u psa pojawi się jak najpóźniej i w lekkiej formie. Przede wszystkim warto regularnie robić psu badania – krwi oraz prześwietlenia stawów. Oczywiście z tymi prześwietleniami nie ma sensu przesadzać. Moim zdaniem raz na 2 lata wystarczy, jeśli nic się nie dzieje. Legion już ma zdiagnozowany problem, więc prawdopodobnie będziemy ją prześwietlać częściej – raz na pół roku lub pewno warto trzymać psa w zdrowiu, czyli trzymać zdrową dietę oraz zapewniać psu dużą ilość aktywności. Mięśnie wokół stawów poprawiają ich stabilizację, a to zmniejsza ryzyko urazów i uszkodzeń, które mogą potem spowodować zwyrodnienie. Nie powinno to być jakieś szalone aktywności – bieganie po górach lub skakanie, ale spokojniejsze, które nie rodzi ryzyka kontuzji. Mogą to być długie, spokojne spacery lub nawet szybsze przebieżki. Wszystko zależy od naszego psa i naszych tam podczas wspólnej zabawy :DWażnym elementem jest przede wszystkim dieta – nie żaden marketowy syf. Oczywiście sama dieta nie zapewni nam ochrony, ale jest to na pewno istotny element. Warto robić psu regularnie pełne badania krwi, aby sprawdzić czego psu brakuje w diecie, a czego ma za dużo. Nigdy nie wierzymy napisowi na opakowaniu ”zbilansowana dieta dla Twojego psa”. Każdy pies jest inny i inaczej powinna być zbilansowana jego dieta. Dopiero badania nam pokażą na co warto zwrócić uwagę w zakresie tak naprawdę dwa elementy – dieta i aktywność. To jedyne rzeczy, które możemy zrobić, aby utrzymać naszego psa jak najdłużej w zdrowiu. Jednak wiadomo, że czasami nic nie pomoże. Mi się wydaje, że dbamy o nasze psy. Mają sporo aktywności, zdrową dietę, są pod nadzorem weterynarza, mają robione i tak nas trafiło. Może to nadwaga Legion? Może za szybkie bieganie? Trudno na 100% powiedzieć. Zawsze można zwalić na siebie i zawsze można było zrobić coś inaczej. Najłatwiej mieć takie myśli już po stawów u psa – co zrobimy?Tak naprawdę nic nie możemy zrobić. Będziemy podawać Legion suplementy zgodnie z zaleceniami weterynarza. Teraz przez 6 dni mamy obserwować, czy po zakończeniu podawania leków będzie coś lepiej. Jeżeli będzie lepiej to na pewno zwiększymy Legion dawkę aktywności przy jednoczesnym zmniejszeniu intensywności (zamiast szybkiego biegu za frisbee, będą spokojniejsze, ale dłuższe spacery).Poza tym i suplementami nie bardzo możemy coś zrobić. Jeżeli nadal będą występowały jakieś problemy z poruszaniem się to przemyślimy kwestie zaproponowane przez weterynarza (sterydy, kwas hialuronowy, noltrex i tak dalej).Postaramy się zrzucić wagę Legion, ale to bardzo trudne. I tak je już mało (posiłki ma wyliczone na wagę docelową 30 kg), a coś nie chudnie. Zrzucenie wagi nigdy nie jest łatwe i na pewno wie to każdy, kto się kiedyś stawów u psa to nie jest koniec świata, szczególnie, że u Legion są na ten moment tylko niewielkie zmiany. Jednak z drugiej strony jak już się ten problem pojawi to zostanie z nami do końca. Zwyrodnienia nie da się wyleczyć i zawsze nasza psina będzie podatna na różne urazy, kulawiznę i tego typu siema!W tym momencie naszym priorytetem jest upewnić się, że rozwój zwyrodnienia zostanie jak najbardziej zahamowany. Niewielkie zwyrodnienie nie wydaje się kłopotem, ale już większe jest – może prowadzić do ciągłej kulawizny i ogromnych problemów z poruszaniem ten moment nic więcej zrobić nie możemy. Zwiększymy aktywność w celu zbudowania mięśni stabilizujących stawy, będziemy podawać suplementy, a jak to nie zadziała to przemyślimy bardziej zaawansowane rozwiązania. Pozostaje nam obserwować, czekać i wykonać ponowne prześwietlenie za 6-12 miesięcy, aby sprawdzić czy zwyrodnienie postępuje tyle na dzisiaj. Mamy nadzieję, że Wasze psiaki trzymają się lepiej :) Witam. Opiszę krótko co i jak żeby naświetlić sytuację. Moja suka zaczęła kuleć na prawą tylną łapę, pojechaliśmy do weta dał coś na zapalenie. Pojechaliśmy do weta od razu, bo ta łapa była złamana i z obawy przed jakimś mechanicznym uszkodzeniem woleliśmy się zgłosić. Przez noc suka tak okaleczyła łapę, że wylądowała na kolejną noc w klinice na badaniach. Namiętnie wylizywała łapę, a potem zgryzła ją do koszmarnego stanu. Łapkę już powoli doprowadzamy do stanu normalnego, rana przygojona, nie sączy, ogólnie ok. Chodzi tylko o powód tego zgryzienia łapy. Myśleliśmy, że coś jej się wbiło, a po prostu przez to złamanie skupiliśmy się na kościach, stawach itp a nie na samej opuszce. Wet obejrzał, prześwietlił stopę, ale nic nie zobaczył. Możliwe, że gdzieś zakłuła i na zdjęciu nie wyszło. Ale możliwe też, że ma jakiś niedowład łap. Zostały zrobione zdjęcia RTG, ale nic konkretnego nie wyszło. Moja suk jest chorowita, nawet bardzo, stąd wet przypuszcza, a raczej jest pewny że będzie problem. Zasugerował rezonans, może tam coś lepiej będzie widać. Ale nawet jeśli będzie jakiś ucisk na kręgosłup to czy operować? W końcu to kręgosłup i nie wiadomo jak to się może skończyć, a w zasadzie suka na razie chodzi i funkcjonuje w miarę normalnie. A z drugiej strony wet powiedział, że jeżeli złapie już ją paraliż lub przestanie trzymać mocz to taka operacja nie ma sensu. Wet zasugerował, że mogła zgryźć łapę ponieważ próbowała ją "pobudzić", wydaje mi się że chodzi mu po prostu że łapy jej drętwieją, brak takiego czucia jak powinno być. Rzeczywiście sunia ma słabe tylne łapy i tutaj moje pytanie co podawać? Zdecydowałam, że spróbuję jakiś preparatów może akurat pomogą. Przejrzałam dział na temat preparatów na stawy, ale szczerze powiem że nie mam pojęcia czy na takie schorzenie, tego typu niedowład takie preparaty będą odpowiednie. Co proponujecie? Kompletnie jestem w temacie zagubiona. W poniedziałek idę do weta na kontrolę i od razu poruszę temat, ale wolę już być przygotowana na ewentualne propozycje. Z góry bardzo dziękuję. Szanowny Panie Doktorze Jarku, Przychodzę z pytaniem. Mój 10 letni pies(szpic wilczy, 26kg) od około pół roku zaczął gorzej wstawać, zauważyłam że tylne łapy stały się dużo słabsze. Kiedy wstaje ( czy to z siedzenia czy z leżenia) widać, że ciężko mu podnieść tyłek. Jednak jeśli chodzi o chodzenie, bieganie - wszystko ok a nawet jeśli usłyszy "idziemy na spacer" biega po podwórku i skacze z radości jak szczeniak, istne szaleństwo(wtedy nie widać zadnych oznak starości). Od 3 miesięcy podaję mu ARTHROFOS jednak nie widzę żadnej poprawy. Największy problem mam w tym że nie mogę go zabrać na badania do weterynarza, ponieważ jest wtedy agresywny, rzuca się i nie daje się zbadać (Gdyby nie to, już dawno byłabym u weterynarza). Proszę o rady, co zrobić żeby zaczął się lepiej poruszać, nie miał problemów ze wstawaniem? ARTHROFOS nie pomógł w ogóle, czy zmienić go na jakiś inny lek np Arthroflex ? Czy jest szansa że inny lek(a raczej suplement) by pomógł? Ponoć większość psów po Arthroflexie (dawkach leczniczych) zaczyna się ruszać lepiej. Proszę o porady co się robi w takich sytuacjach, czy weterynarze przepisują jakieś skuteczne leki na takie schorzenia(czy odesłano by mnie z suplementem typu Arthrofos)? Bardzo proszę o porady.

słabe tylne łapy u kota